Modelka: http://www.maxmodels.pl/agafizia.html
Co myślicie?

Nazywam się Aleksander Kisielewicz, od dawna pasjonuję się fotografią. Na tym blogu przedstawiam owoce swojej pasji, rzadziej pracy :)
Zapraszam wszystkich do częstego podglądania :)
Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się do subskrypcji - RSS
Na ostatnim spotkaniu grupowym ustaliliśmy datę i miejsce kolejnego wspólnego pleneru. Padło na przemyskie forty 29 maja (sobota). Zaczynamy zbierać ekipę na wyjazd, mamy nadzieję że zbierze się spora grupka uczestników.
W związku z tym poszukujemy modeli i modelek chętnych do pozowania na zasadach TFP, zakres zdjęć to moda/portret. Zapraszamy także fotografów!
Zainteresowanych prosimy o kontakt pod adresem alu [at] desk.pl przez profil maxmodels http://www.maxmodels.pl/bhk.html lub gg#2625154
Poniżej kilka zdjęć miejsca gdzie odbędzie się plener.
Właśnie wróciłem z rocznicowego pleneru PGF, który odbył się w malowniczych Bieszczadach. Naszą bazą wypadową były Lutowiska.
Z planowaniem w naszej grupie różnie bywa, ale tym razem wszystko się udało i wyjazd doszedł do skutku. Wyjechaliśmy w piątek (dwa samochody z Rzeszowa i jeden z Przemyśla), wieczorem wszyscy już byliśmy na miejscu. Integracja trwała do późnych godzin nocnych, ale nie przeszkodziła nam wstać o 5.30 na wschód słońca. Niestety tego dnia nie było nam dane oglądać tak oczekiwanej mgły nad Lutowiskami, ale aura w 100% nam to później wynagrodziła. Dzień był na tyle pogodny, że zdecydowaliśmy się wejść na Połoninę Wetlińską. Zmieściliśmy się w przyzwoitym czasie 1.15h. Gdy zeszliśmy zaczęło kropić, więc mieliśmy duże szczęście. Dzisiaj cały dzień lał deszcz dlatego około południa zebraliśmy się i pojechaliśmy do domu.
Po długich ustaleniach, w końcu udało nam się zorganizować grupowy plener. Bardzo udany swoją drogą. No ale kilka szczegółów na początek…
Wraz z kolegami z Grupy Podkarpackiej (nikon.org.pl) 15go sierpnia pojechaliśmy do Łańcuta, gdzie miał odbyć się plener modelkowy. Wzięliśmy ze sobą kilka dziewczyn zaproszonych poprzez maxmodels.pl a także znajome koleżanki. Od godziny 11 zdjęcia robiliśmy praktycznie w całym parku wokół łańcuckiego zamku. Czas bardzo szybko zleciał w miłej, grupowej atmosferze i około 15ej musiałem jechać do domu. Część grupy została dłużej. Jak się okazało wiele mnie ominęło, dziewczyny powchodziły do stawu żeby urozmaicić parkowe kadry :)
Po kilku dniach wywoływania i obrabiania zdjęć udało mi się przebrnąć przez ich stertę. Żeby się nie powtarzać z bhk.pl, poniżej publikuję kilka zdjęć, które tam się nie znajdą :)